Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

February 21 2017

0774 3e9c 390
Reposted fromkerosine kerosine vianoticeable noticeable
Nigdy nie żałuj pieniędzy wydanych na kwiaty lub książki.
— H. Jackson Brown, Jr.
Reposted fromobliviate obliviate vialaters laters
Zupa zawsze była dla mnie czymś więcej niż stroną z fajnymi obrazkami. Była pamiętnikiem. Przyjacielem, którego nie miałam. Psychologiem. Pomocą. Terapią. Między zwykłymi wzmiankami z mojego życia było tu wiele uczuć, które można było odczytać między wierszami.  Przemyślenia o życiu, moje własne twory artystyczne, które na tamtą chwilę wydawały mi się genialne, historia nieszczęśliwej miłości, która mnie zniszczyła, problemy życia codziennego, opowieści o tym, jak wykorzystał mnie mój były przełożony, fałszywi przyjaciele, którzy mnie zranili, przygodny seks, którego zawsze żałowałam na drugi dzień, moje zmagania z depresją. A także te piękne i zabawne momenty, które mi się przytrafiły, jak np. odkamienianie czajnika o północy w szalonym tańcu do "Locked out of heaven" z butelką wina w ręku, zdjęcia z podróży, które przyspieszały tętno i sprawiały, że czułam, że żyję, historie pięknych przyjaźni, które nawiązały się zupełnym przypadkiem.  I Wasze reposty i reacty, dzięki którym miałam poczucie, że nie jestem w sama w tym, co myślę i odczuwam. Nie chciałabym nigdy o tym zapomnieć, bo to uczyniło mnie tym kim jestem. Nie chciałabym nigdy przestać czuć. 
— wróci to wróci, nie wróci - też dobrze.
Reposted fromdepresja depresja vialaters laters
lucky ones | via tumblr
Reposted fromweightless weightless vianoticeable noticeable

February 20 2017

5774 1b23 390
Reposted fromlaters laters vianoticeable noticeable
5800 a9a2 390
Reposted fromlaters laters vianoticeable noticeable
1200 1b88 390
Reposted fromnoticeable noticeable
5891 e2b2 390
<3
Reposted fromNSFWcontent NSFWcontent

Załamanie..

Nie wiem jak, ale mój poprzedni soup się rozpłynął??? Jakby go nie było. Zaczynam więc od nowa, bo chcę mieć miejsce w internecie, gdzie mogę się wygadać, jak załapię doła.
No i załapałam. 
Naprawdę nie rozumiem... O co my się kłócimy.. Nie wiem o co Mu chodzi.. Bo jak zrobił mi najwspanialszą niespodziankę, myślałam, że mam z nim ustalone.. Myślałam wtedy tylko nad tym, że już niedługo on do mnie przyjedzie. I on wydawał się być szczęśliwy tą wizytą. A dzisiaj nagle zaczął do mnie pisać pretensje, dlaczego to On musi przyjeżdżać, dlaczego to On musi opuszczać.. No serio?
Myślałam, że związek na odległość polega na tym, że jak chce się zobaczyć ukochaną osobę to się nie zważa na to, ile kto poświęcił. Ja tylko czekam z utęsknieniem, kiedy go zobaczę, kiedy on przyjedzie, a On mi wytyka ile to on nie poświęcił... Aż się odechciewa.. I to kolejny raz..
Mam wrażenie że przyjeżdża do mnie na siłę. Bo Ja go zmuszam, żeby coś opuścił. I przez to chce mi się płakać, bo on nawet nie wie ile każdy wyjazd mnie kosztuje. Jak odliczam dni.. A on nawet nie może pogadać z rodzicami, o tym czy może przyjechać.. Zawsze na ostatnią chwilę... Jak mnie to denerwuje...
Mam dość, naprawdę...Czemu tak musi być co miesiąc?
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl